wtorek, 25 września 2012

L'biotica czyli więcej się tego nie chwycę .


Odżywki L'biotica używałam przez kilka miesięcy bardzo regularnie . Czy widziałam efekty ? Raczej tak . Rzęsy mam z natury bardzo proste , więc mimo tego , że stały się nieco dłuższe , nadal nie było ich specjalnie widać ;p
Z tą regularnością trochę mi przeszło w okresie wakacji .
Tu wyjazd , tam wyjazd , niby zawsze była w kosmetyczce , ale jakoś tak nie było nam do siebie po drodze .

Problemy zaczęły się mniej więcej półtora miesiąca temu . Nałożyłam L'bioticę , a rano nie byłam w stanie otworzyć powiek , tak mocno były podpuchnięte . Gdy opuchlizna nieco zeszła , zobaczyłam podrażnienie pod oczami , czerwone placki , które utrzymywały się jeszcze kilka dni po felernej nocy . Niestety podejrzenia nie padły od razu w kierunku odżywki do rzęs . Rozpoczynałam wtedy testy nowego żelu z BingoSpa , używałam od kilku dni nowego płynu do demakijażu (Bielenda z avocado) . A że Bielenda już kiedyś mnie zawiodła , skutecznie zrzuciłam winę na nią .

Znów wyjechałam , znów minęło kilka tygodni zanim kolejny raz sięgnęłam po L'bioticę . I już nie miałam wątpliwości . Jest czwartek , trzy dni do Spotkania Śląskich Blogerek . A tu dwudniowa opuchlizna , podrażnienie , zaczerwienienie , świąd ... Odżywka trafiła do kosza .

Kupiłam ją na przełomie lutego i marca . Nigdzie nie mogę doszukać się okresu ważności od momentu otwarcia (pewnie było to oznaczone na kartonowym pudełku ...) , ale nie wykluczam , że po prostu się przeterminowała , a ja bezmyślnie dalej jej używałam .
Wiecie może jaki okres przydatności ma ta odżywka ? A może same miałyście z nią takie przejścia ?
Mi niestety problemy po (przypuszczalnie) przeterminowanym kosmetyku zdarzyły się pierwszy raz , ale w przyszłości zdecydowanie będę mądrzejsza ...

24 komentarze:

  1. Używam jej od tygodnia i jak narazie jest ok. Na pudełeczku nie ma informacji jak długo jest ważna od otwarcia:/

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze dobrze wiedzieć, i tak mam już małe problemy z oczami ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co nie ma gwarancji , że u kogoś będzie się działo to samo co u mnie . Do tej pory nigdzie nie widziałam postów na temat alergii po tej odżywce . Nie chcę demonizować bo może to moja wina :)

      Usuń
  3. ciekawe... czasem jednak jest tak ze kosmetyki w polaczeniu ze soba wywolują alergie... czasem opalenizna... jest wiele możliwośći.. dziwne swoja droga, że nie podają terminu waznosci to chyba jednak bardzo wazna sprawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe , że rzeczywiście w połączeniu z Bielendą mogło coś się dziać . Data podobno jest , muszę się przyjrzeć po raz kolejny .

      Usuń
  4. Kupiłam tę odżywkę w tym samym czasie i używam jej do tej pory (podobnie jak Ty, z regularnością bywa różnie). Datę ważności mam na zgrzewie tubki i dziwię się, że u Ciebie jej nie ma. Nie zauważyłam u siebie oznak uczulenia, ani innych problemów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze , że piszesz , dla pewności zajrze tam jeszcze raz bo obejrzałam całą tubkę i nie dojrzałam nigdzie żadnego oznaczenia .

      Usuń
  5. Hmmm nigdy nie miałam tej odżywki ... biedne oczy :(

    OdpowiedzUsuń
  6. rzadko stosuję coś pod oczy czy na rzęsy bo obawiam się podrażnień
    ten krem jest tak chwalony na blogach - szkoda że coś Cię w nim uczuliło

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj współczuję... Ja zdecydowanie wolę tusze do rzęs z odżywiającymi dodatkami... Przynajmniej mam pewność, że nigdy nie zapomnę o nałożeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje rzęsy po niej zaczęły wypadać :/ teraz używam zwykłego olejku rycynowego na noc.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja od około dwóch tygodni również jej używam, ma datę ważności do 03.2015, mam nadzieję że nie będę z nią miała takich problemów.

    OdpowiedzUsuń
  10. A i data ważności jest na pudełeczku a na tubce z odżywką jej nie ma, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie bo ja jej niestety nadal nie widzę .

      Usuń
  11. Muszę się dowiedzieć od mojej znajomej jakiej odżywki używała, bo rzeczywiście dawała duże efekty.

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam i nie polecam. Zupełnie moje rzęsy go nie piły. Cały czas były nim oblepione. Nie zadziałał jak powinien.

    OdpowiedzUsuń
  13. był na nią szał to nie mogłam znaleźć teraz znalazłam ale się nie skusiłam - wolę swoją Delię )

    OdpowiedzUsuń
  14. JA kto dobrze, że dałaś nam znać o tym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak już pisałam powyżej : "nie ma gwarancji , że u kogoś będzie się działo to samo co u mnie . Do tej pory nigdzie nie widziałam postów na temat alergii po tej odżywce . Nie chcę demonizować bo może to moja wina :)"

      Usuń
  15. Kurczę, masakra... Jestem ciekawa czy to wina daty przydatności do użycia, czy po prostu tak Cię uczuliło, mam jednak nadzieję, że już nie będziesz miała takich przebojów ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie na szczęście nie zrobił krzywdy, ale nie było też jakichś specjalnych efektów, także nawet nie dokończyłam tubki. Chyba bym musiała recenzję napisać...

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...