Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perfecta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perfecta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 stycznia 2013

Projekt Denko : grudzień .

W tym miesiącu post pod hasłem 'Projekt Denko' wyjątkowo się opóźnił. Jeszcze nigdy nie zdażyło mi się dodawać go prawie w połowie kolejnego miesiąca. Nigdy tak naprawdę nie pisałam często, ale ostatnio znalezienie czasu na jakąkolwiek, nawet małą recenzję graniczy z cudem. A wszystkiemu winna jest uczelnia, która zapełnia mi każdą wolną chwilę. Ale koniec marudzenia, przejdźmy do rzeczy :)


W grudniu miałam okazję zużyć pierwsze dwie (z pięciu!) biedronkowych soli do kąpieli BeBeauty, w których posiadaniu jestem. Denko osiągnęły nawilżająca oliwkowa oraz odżywiająca miód&mleko. Jedna z nich na pewno zagości u mnie częściej. Jestem pewna, że zgadniecie, o której mowa. Oczywiście, że o oliwkowej :)
Sole nie brudzą wanny, kosztują grosze (niecałe 4 zł), wystarczały mi na około 7-10 kąpieli.
Tutaj znajdziecie recenzję jednej z nich.

W tej chwili testuję wersję lawendową i morską, a w kolejce czeka cytrusowa :)


W zeszłym miesiącu zaczęłam bardziej przykładać się do regularnego balsamowania ciała (które cierpi niezmiernie przy tak niskich temperaturach) a przy okazji do denkowania niektórych maseł i balsamów, które już od pewnego czasu zalegają na półkach (a tyle jest innych w zapasie, które chciałabym otworzyć i wypróbować już i natychmiast ;p)

Denko osiągnął jedwab do ciała BingoSpa, z którym bardzo się polubiłam mimo jego dosyć wodnistej konsystencji i słabego wchłaniania się. Tutaj znajdziecie jego recenzję.
Od miesięcy męczyłam też nawilżający mus do ciała Avon z brzoskwinią i różą. Spektakularnego działania nie dojrzałam, zapach był dla mnie zbyt intensywny. Jedyną jego zaletą było szybkie wchłanianie się. Ale generalnie nie byłam nim zachwycona. Z tego co się orientuję nie jest on już dostępny w stałej ofercie.
Ostatnim produktem z tej kategorii jest moje małe odkrycie - odżywczy balsam do ciała z bio olejkiem arganowym i słodką pomarańczą Eveline. Wspaniały zapach, duża wydajność, szybkie wchłanianie, niska cena (500 ml za około 10-12 zł), wygodna pompka, a jakie działanie ... Problem jest jeden - nie jestem w stanie nigdzie znaleźć tego produktu (wszędzie widzę wersję bez pomarańczy). Konia z rzędem temu, kto odnajdzie tą konkretną wersję.


W kategorii "dłonie i stopy" udało mi się wykończyć kolejny krem do rąk (zawsze to dla mnie mały sukces, ile ja ich mam pootwieranych i walających się w różnych miejscach...). Isana z olejkiem migdałowym nie pozostawiała tłustego filmu na dłoniach, więc idealnie nadawała się do torebki (nienawidzę nakremowanych dłoni, które później zostawiają na wszystkim ślady). Kupiłabym ponownie, ale inną wersję zapachową. Ta mi się już nieco znudziła :)
Wykończyłam także mój pierwszy produkt od Radox - mydło do rąk o świeżym, nieco męskim zapachu (tymianek i olejek z drzewa herbacianego). Bardzo przypadło mi do gustu.
Ostatni w tej kategorii jest kremowy pumeks wulkaniczny z serii Kuracja Parafinowa od Bielendy, który dobrze wygładzał stopy po użyciu prawdziwego pumeksu.


Jeżeli chodzi o włosy to odkryłam linię szamponów naprawdę dobrze działających na moje włosy (i na mój portfel) a mowa o produktach Cece Of Sweden dostępnych w sieci Rossmann za zawrotną cenę 11,90/500 ml. Pomijając cenę i działanie, warto kupić dla samego zapachu. Wersja czereśniowa poprawiała mi humor co ranek :)
Wykończyłam też lakier Syoss. Wykończyłam i póki co wróciłam do 'mojego' czarnego Taft, chociaż już powoli zaczynałam przyzwyczajać się do hełmu, który tworzył ten czarno-zielony cudak :) Myślę, że kupię ponownie - przydaje się do bardziej misternych fryzur (np. 'na zmywak' - bo moja najbardziej skomplikowana fryzura to kok zrobiony na wypełniaczu :D)


Płyn micelarny Ziaja Ulga zupełnie nie nadaje się do demakijażu oczu, ale już do oczyszczania twarzy jak najbardziej :) Bezzapachowy, hypoalergiczny, nie podrażniał mnie. W składzie nie doszukałam się alkoholu ani parabenów. Myślę, że mogę polecić, ale czy ja do niego wrócę? Teraz testuję płyn od Corine de Farme i ten chyba bardziej przypadł mi do gustu :)
Szamponu Bambi od Polleny (kto z nas nie pamięta go z dziecięcych lat? :) używałam do mycia pędzli. Już zaopatrzyłam się w kolejną butelkę. W odróżnieniu od Babydream, nie pozostawia na nich intensywnego zapachu.


Na sam koniec pozostawiłam dobrze już wam znane saszetki z wulkanicznym peelingiem i maską-serum do stóp od Perfecty, do których często wracam i które z czystym sercem mogę polecić.
Musiałam też wyrzucić przeterminowane korektory ForgetIt! od Essence, które rzadko kiedy tak naprawdę używałam.

Podsumowując: 13 pełnowymiarowych produktów.

Macie jakieś swoje doświadczenia z tymi produktami?
Coś lubicie? Coś zupełnie was nie zachwyciło?

czwartek, 1 listopada 2012

Projekt Denko : październik .

Pomiędzy wyjmowaniem z pieca kolejnych porcji muffinek z prezentuję wam moje październikowe 'denko' . Zużyłam (jak zwykle) całkiem sporo produktów . Zawsze gdy zaglądam pod koniec miesiąca do mojej 'denkowej' torby , jestem w szoku . Z jednej strony dobrze - nie gromadzę dużych ilości kosmetyków , staram się zużywać na bieżąco (żeby uniknąć wyrzucania niezużytych a przeterminowanych produktów) , a z drugiej strony i tak mój 'przerób' czasem mnie zadziwia (szczególnie jeśli chodzi np. o szampony :) Ale dosyć gadania . :) Zapraszam .


Mgiełka o zapachu białych kwiatów H&M
Wiadomo - nie ma co oczekiwać od takiego produktu trwałości , ale przyjemnie odświeżała w cieplejsze dni . Kosztowała 6,90 zł .


Termoaktywny duet : peeling do stóp z naturalnymi łupinami z moreli
oraz serum z masłem shea , pomarańczą , cynamonem i imbirem Marion SPA


60 sekundowa maseczka do włosów ocet z malin & koktajl owocowy Marion


Chusteczki do demakijażu z płynem micelarnym Cleanic
Otrzymałam je na spotkaniu śląskich blogerek . Zabrałam je ze sobą na kilka wyjazdów , bo chusteczki to zdecydowanie wygodniejsza forma niż targanie wacików i całej butelki płynu micelarnego . Ale mimo wszystko nie przerzucę się na taką formę demakijażu . Głównie ze względu na wydajność . Za 20 sztuk chusteczek (sporych - nie powiem , wystarczały mi spokojnie na zmycie nawet mocniejszego makijażu oka i przemycie buzi) zapłacimy około 6-7 zł więc wychodzi to zdecydowanie drożej niż klasyczna butelka płynu micelarnego . Ale chusteczki nie uczuliły mnie ani nie podrażniły , więc na pewno na kolejny wyjazd zaopatrzę się w taką paczkę :)


Sól do kąpieli Wallness&Beauty z trawą cytrynową i bambusem
Jedna z moich ulubionych rossmannowych soli . Wykorzystuję ją na 'dwa razy' ,
ma przyjemnie orzeźwiający zapach i nie brudzi wanny .

Puder do kąpieli o zapachu gorzkiej czekolady i pomarańczy Dairy Fun
Znów dałam się skusić tej firmie i znów się zawiodłam . Paskudztwo o zapachu zupełnie niepodobnym do pomarańczy ani tym bardziej do czekolady . Zaliczam do kąpielowych koszmarków , których trzeba unikać .


Mydło w płynie Almond Auchan
Mydełko kupione za ok. 4 zł w Auchan . Tanie jak barszcz , a na prawdę warte powtórki . Szalenie przyjemny , migdałowy zapach , który po umyciu utrzymywał się na dłoniach .


Intensywnie pielęgnujący krem do rąk z olejkiem z otrębów ryżowych i kompleksem nawilżającym
Szczerze nie cierpię kremów do rąk , które zostawiają po sobie paskudnie lepki filtr . Po użyciu tego kremu nie dało się tknąć niczego bez pozostawiania po sobie tłustych śladów . Ostatecznie zużyłam go do kremowania moich przesuszonych stóp (i tu się sprawdzał) . Plus za przyjemny zapach .


Szampon do włosów normalnych i przetłuszczających się z nagietkiem lekarskim Green Pharmacy
Koszmar , koszmar , koszmar . Szkoda , że notkę przestrzegającą u Juicy Beige przeczytałam dopiero po zakupie tego specyfiku . Zdenkowałam , ale lekko nie było . Tylko dzięki każdorazowemu użyciu jedwabiu z Biosilka nie wyrwałam sobie wszystkich włosów . Nawet upiorny pod tym względem BabyDream nie plątał mi tak mocno włosów . Kolejny minus dla GF - parabeny w składzie (których zawartość dojrzałam dopiero po powrocie do domu) . Jednym słowem bubel . Jedyny plus za przyjemny , ziołowy zapach .


Serum czekoladowo-limonkowe BingoSpa


Płyn do higieny intymnej Ziaja Intima o zapachu konwalii
Produkt , któremu nie mam nic do zarzucenia . Nie podrażniał , nie przesuszał .
Jego cena też jest bardzo przyjazna . Ja jestem na tak .


Szampon z migdałami i jojobą dla podrażnionej i wrażliwej skóry Alterra
Jak zwykle w denku - Alterra . Tym razem trafił mi się jakiś pechowy egzemplarz . Nie dość , że zapach jakiś nie taki to jeszcze konsystencja lekko rozwodnionej galaretki (serio - nie przypominało to niczego znajomego ;p)



Łagodny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu wrażliwych z awokado Bielenda
Ta firma powoli wyrabia sobie u mnie coraz lepszą opinię . Ten produkt był dobry , kupiłam w przyjaznej cenie (w Biedronce , za 5 zł , w Rossmannie widywałam go za prawie 10 ;/) . Zostawiał na oczach tłustą warstwę , czego nie lubię , ale domywał co trzeba , radził sobie z mocniejszym makijażem , nie podrażniał . Myślę , że ze spokojnym sumieniem mogę polecać , a sama chętnie wypróbuję jeszcze kiedyś wersję z bawełną .


Jedwab do włosów Biosilk
Ratował moje włosy każdorazowo po użyciu nieszczęsnego szamponu od Green Pharmacy . Czasem przydaje się awaryjnie (gdy moje włosy są nie-do-roz-cze-sa-nia) . Na codzień raczej go nie stosuję .



Maseczka na twarz , szyję i dekolt z sokiem aloesowym i wyciągiem z kwiatu pomarańczy
dla cery odwodnionej i zmęczonej Perfecta
Z maseczkami nie mam zbyt wielkiego doświadczenia więc ciężko mi ją oceniać . Kupiłam w ramach październikowego maseczkowego tagu (tak - zostałam otagowana , ale nie miałam zupełnie czasu :c) i mogę powiedzieć , że wyjątkowego nawilżenia skóry nie poczułam .

Kremowy peeling do twarzy z ziarenkami truskawek dla skóry normalnej i suchej Marion SPA

Podsumowując: 10 pełnowymiarowych produktów.

piątek, 7 września 2012

Projekt Denko : sierpień .

Rano pojawiła się notka o moich ostatnich zakupach blogowych , a na deser przybywam do was z sierpniowym Projektem Denko . Zaledwie wczoraj dotarłam do domu po dwumiesięcznym 'pobycie na obczyźnie' , więc po powrocie zabrałam się za porządne obfocenie wszystkich nowości i produktów , o których w najbliższym czasie pojawi się na blogu kilka słów . Szykujcie się więc na porządną 'reaktywację' bloga , więcej recenzji i częstsze posty :)



Farba Garnier Color Sensation 2.0 Hebanowa Czerń
Moja jedna , jedyna przygoda z naturalnymi farbami Khadi jakoś nie skończyła się entuzjazmem . Jednorazowe kupno farby z Joanny (pisałam o niej w majowo-czerwcowym Projekcie Denko) też nie skończyło się zbyt dobrze . Pozostaję więc wierna (niszczącym włosy - wiem) farbom z Garniera . Tym razem zdecydowałam się moje włosy zdecydowanie przyciemnić . Kupiłam farbę w odcieniu 'hebanowa czerń' . Z efektu byłam bardzo zadowolona , uzyskałam czerń w ciepłym , dość żywym odcieniu . W słońcu włosy są delikatnie brązowe . Kolor długo pozostaje intensywny , nie blaknie szybko , a farba jest w cenie plasującej się na półce 'średnia' - około 13-15 zł .


Olejek z granatem i avokado Alterra
Zapachowy koszmarek , który w duecie z olejem rycynowym dawał efekty , dla których byłam w stanie przecierpieć wszystko (i zapach , i ciężkie zmywanie rycynki :) Cieszę się , że olejki Alterry jednak zostają w ofercie , bo myślę , że skuszę się jeszcze na inną opcję zapachową .

Szampon nadający połysk z morelą i pszenicą Alterra
Szampon nawilżający z granatem i aloesem Alterra (miniaturka)
Miniaturka kupiona na potrzeby wyjazdu . Jak każdy produkt Alterry z granatem - pachniała okrutnie . Każdy alterrowy szampon sprawia , że moje włosy ładnie błyszczą i nie przetłuszczają się tak szybko jak po innych specyfikach . Włosy łatwo się rozczesują (nie to co po Babydream ...) i nie puszą się . Gdyby tylko te szampony były nieco tańsze (kosztują ok 10 zł/200 ml) ... Ale dzielnie wypatruję promocji póki co racząc moje włosy pełnym parabenów (;<) szamponem z Green Pharmacy .


BeBeauty Foot Expertiv Peeling do stóp wygładzająco-regenerujący
Dosyć delikatna (na stopy wolę coś intensywniejszego) ścierka o bardzo korzystnej cenie (jeśli się nie mylę około 5 zł) i całkiem przyjemnym , jakby cytrusowym zapachu .
Po jego użyciu zazwyczaj ścierałam jeszcze stopy naturalnym pumeksem i ten duet dawał zadowalający efekt :)

Krem do rąk i paznokci Kamill Intensiv z aloesem i rumiankiem
Jeden z moich ulubieńców w kategorii "krem do rąk" . Bardzo często do niego wracam , myślę , że tak będzie i tym razem .


Zmywacz do paznokci z pompką Cien
Nie zachwycił mnie tak jak znany każdej z was biedronkowy Nailty , ale produkt dobry .
Pompka jest rzeczywiście wygodnym rozwiązaniem , cena też przystępna . Cóż więcej powiedzieć .

Micelarny żel do mycia twarzy i demakijażu BeBeauty dla skóry suchej i wrażliwej
Produkt , któremu jestem wierna , z gatunku "tanie , a dobre" . Gdy tylko zużyję żel BingoSpa , napewno wrócę do tego micelka .
Pisałam o nim m.in. tu .


W moim denku znów znalazł się produkt z aptecznej półki . Tabletki otrzymałam za złotówkę przy zakupach powyżej 50 zł (ich regularna cena to 13 zł) . Kontynuowałam dzięki temu kurację rozpoczętą miesiąc wcześniej (Vitapil) . Czy te kapsułki dały jakieś wyraźne efekty ? Na paznokcie niespecjalnie , na włosy i owszem , ale myślę , że to wspólne działanie Alterry , olejów i innych zabiegów , którymi raczę od jakiegoś czasu moje kłaki :)
A co ma w składzie ten specyfik ? Biotynę , cynk oraz wyciąg ze skrzypu i pokrzywy .


Odświeżająca mgiełka do ciała o zapachu kokosu i trawy cytrynowej
Taki mały koszmarek , o duszącym zapachu , który ulatnia się kilka minut po spryskaniu ciała ... Ni tu zapachu , ni tu większego odświeżenia . Męczyłam tą mgiełkę od ponad roku , postanowiłam zdenkować ją w wakacje i zadanie wykonałam , choć łatwo nie było .

Peeling do ciała o zapachu jabłka i karmelu Dairy Fun
Oj , nie jestem fanką produktów Dairy Fun . Ten koszmarek ścierał średnio (ostatecznie zużyłam go ... do stóp) , brudził wannę , a na ciele pozostawiał tłusty film i intensywny zapach (co działałoby na jego plus , gdyby nie fakt , że śmierdział) . Nawet jego opakowanie mnie nie urzeka . Dostałam w prezencie , zużyłam , ale nigdy więcej ...


Skoncentrowana odżywka do paznokci 8w1 Total Action Eveline
Produkt , który wywołał najpierw gromki zachwyt , a ostatnio sporą burzę w blogosferze . Przyznam szczerze , że sama przeraziłam się nie na żarty czytając posty m.in. Panny Joanny . Jakie ja miałam odczucia wobec tego produktu ? Najpierw byłam zachwycona szybkim efektem , ale im dalej w las tym odżywka coraz mniej działała , paznokcie coraz bardziej się rozdwajały ... Po zobaczeniu szkód jakie narobiła 8w1 u innych dziewczyn zniechęciłam się zupełnie i będę chyba zmuszona poszukać sobie czegoś innego , co powstrzyma moje paznokcie przed szałem rozdwajania się ...


Apart Oil Therapy Kąpiel z olejkami aromatycznymi
energizująca (olejek różany , grejpfrutowy , cedrowy i z drzewa sandałowego)

Marion SPA Aromatyczna kąpiel z olejkami
relaks (olejek eukaliptusowy , cedrowy , olibanum)
Pisałam o nich w poprzednim PD , szalenie miłe urozmaicenie kąpieli za niewielką cenę (ok. 2 zł)


Perfecta Spa regenerująca maska-serum i peeling szafirowy do rąk
Perfecta Spa maska-serum i wulkaniczny peeling do stóp
O tych dwóch produktach niedługo pojawi się osobna notka .


Chusteczki Babydream z rumiankiem
To kolejne opakowanie mojego niezbędnika torebkowego , produktu dzięki któremu byłam w stanie przetrwać wakacyjne upały . Myślę , że zimą będą mi równie przydatne , tym razem jednak kupiłam opakowanie 30 szt (80 szt szybko wysycha) .

Podsumowując: 12 pełnowymiarowych produktów.

sobota, 16 czerwca 2012

Projekt Denko : maj i połowa czerwca .

Z racji matur odpuściłam sobie robienie osobnego , majowego Projektu Denko . Widziałam , że dużo kosmetyków mam już na wykończeniu , więc chciałam poczekać i zrobić post z dwóch miesięcy . Jednak ostatnio sporo rzeczy przybyło do mojej 'denkowej' torby i doszłam do wniosku , że powinnam się wam pochwalić moimi wykończeniami ;)

Więc oto moje denko majowe i w 1/2 czerwcowe ;)


Alterra Szampon regenerujący figa i makadamia dla włosów osłabionych i łamliwych
Alterra Szampon dodający objętości papaja i bambus dla włosów delikatnych i pozbawionych witalności
Z tych dwóch przetestowanych przeze mnie szamponów od Alterry zdecydowanie wybieram numer 2 . Nie wiem czy to tylko moje wrażenie , ale lepiej się pienił a poza tym miał znacznie przyjemniejszy zapach . Dużą wadą obu tych produktów jest fakt , że są bardzo niewydajne . Przy cenie 10 zł i 200 ml objętości starcza mi na max 2,5 tygodnia ... Mimo tego kupiłam kolejną butelkę . Głównie dlatego , że żaden szampon tak dobrze nie domywa oleju i nie sprawia , że moje włosy tak ładnie błyszczą .

Szampon BabyDream 
Pisałam już o nim w kwietniowym Projekcie Denko i moje zdanie niestety się nie zmieniło . Kiedy odkryłam Alterrę , tego szamponu używałam już tylko do mycia pędzli . I w tej roli sprawdza się całkiem przyzwoicie , jednak trochę ciężko się z nich zmywa i pozostawia bardzo intensywny zapach .

Farba do włosów Multi Cream Color Joanna
Z natury mam ciemne włosy . Jednak farby np. Garnier zwykle całkiem ładnie je farbowały i widać było efekt . Odwotnie było niestety z Joanną . Moje włosy po farbowaniu były co prawda ładnie odżywione , jednak wyglądały jakbym potraktowała je szamponem koloryzującym , a nie farbą . Zalety ten produkt ma dwie - po pierwsze jest tańszy niż Garnier , kosztuje ok 8-9 zł , po drugie ma dużo łatwiejszy sposób przygotowywania farby , nie wymagający od nas brudzenia misek , miseczek i innych dupereli - wszystko mieszamy w buteleczce i nakładamy farbę bezpośrednio na włosy .


Dezodorant Dove GoFresh pomegranate&lemon werbena
Nie lubię dezodorantów , które zapachu nie mają . Ten miał bardzo świeży i słodki zapach owoców . Nie mam problemów z nadmierną potliwością więc u mnie spełniał swoje zadanie bez zarzutu .

Odżywczy balsam do ciała słodka śliwka i wanilia Avon
Rewolucji nie było niestety . Balsam przyjemny , szybko się wchłaniał , dosyć wodnista konsystencja . Ale to był chyba ostatni raz kiedy się skusiłam na avonowy balsam . Wszystkie pachną identycznie . I w dodatku bardzo intensywnie . Zazwyczaj balsamuję się przed snem , a ten zapach wcale nie pomagał mi w zasypianiu . Dłuuuuugo go wykańczałam ...

Peeling biała czekolada i wanilia Isana
Każdy go zna , każdy czytał o nim już tryliony razy . Męczył mnie jego przesłodzony , waniliowy zapach , jakoś te zapachy wanilio- i czekoladopodobne zazwyczaj mnie jednak nie przekonują (bodyshopowa Chocomania też mi się nie podoba) . Ścierał całkiem przyzwoicie , ale nie żal mi , że to limitka . Tęsknić nie będę .

Superskoncentrowane serum modelujące do biustu Eveline
Nie wiem czy to siła sugestii , ale moim zdaniem to działa ! ;) Moje piersi do małych nie należą (miseczka E i wyżej) , więc mam należyte warunki do testowania ;) Za taką cenę (15 zł) jestem skłonna używać tego produktu regularnie . Przy cowieczornym smarowaniu przez około 2 miesiące zauważyłam , że skóra na moim biuście stała się rzeczywiście bardziej sprężysta , wygładzona i przyjemnie nawilżona . Czy polecam ? Tak tak tak ! Czy będę do tego wracać ? O tak !!


Żel pod prysznic Original Source Raspberry & Vanilla Milk
Mydło w płynie Original Source Raspberry & Vanilla Milk
Cóż tu wiele pisać - miłość od pierwszego powąchania ;) Inne zapachy tej firmy aż tak mnie nie zachwycają . Napewno wrócę do tego produktu gdy wykończę moje żelowe zapasy (o ile mi się to kiedyś uda ;p) . Mydła w płynie niestety zniknęły z Rossmanna . Ktoś wie dlaczego i czy wrócą ??


Coconut Body Butter Hawaiian Tropic
Dużym plusem produktu była fajna konsystencja masła i szybkie wchłanianie się . Minus - bardzo intensywny i mało kokosowy zapach . Ja chyba mam jakiś przewrażliwiony nos ;p Ale mimo wszystko wolę delikatniejsze produkty .

Głęboko odżywczy krem do rąk i stóp Ziaja
Niewielu innym produktom jestem tak wierna jak temu kremowi . Niewiele innych produktów tak dobrze spełnia swoje zadanie . Pomarańczowa Ziaja dla moich stóp jest niezastąpiona . Zaczynam kolejne (które to już ??) opakowanie . Gdybym tylko była bardziej regularna ...


Zimowy krem do rąk z żurawiną , miodem i mlekiem Cztery Pory Roku
Na początku zachwycił mnie swoim zapachem , niestety nie zdołał ująć mnie swoim działaniem .. A zapach po pewnym czasie stał się mdlący i zbyt intensywny . Fajny był jedynie jego niewielki rozmiar , można go było nosić w torebce .

Podkład rozświetlający Revlon PhotoReady 003 Shell
Kupiłam kolejną buteleczkę , ale zastanawiam się czy jednak nie wypróbować czegoś innego . Tu pisałam o nim kilka słów . Jedyne co mogę dodać to to , że nie nadaje się on dla osób , które muszą coś przykryć . Ja używam go tylko po to żeby nieco wyrównać koloryt i rozświetlić cerę .

Krople przyspieszające wysychanie lakieru Express Dry Drops Essence
Pisałam o nich tutaj . Narazie pozostaję im wierna , chociaż korci mnie by wypróbować te z Inglota .


Perfecta Spa Maska-serum i wulkaniczny peeling do stóp
Tutaj znajdziecie jego recenzję .


Sól do kąpieli o zapachu mandarynki Naturia Joanna
Czekam na okazję , żeby popędzić do Shleckera po więcej (było jeszcze kilka zapachów do wyboru) . Cudna była . Teraz na przetestowanie czeka sól z Bielendy o zapachu granatu ;)


Nawilżające chusteczki oczyszczające aloe vera do skóry suchej i wrażliwej Alterra
Lubię korzystać z nich przy okazji różnych wyjazdów . Dobrze zbierają pierwszą warstwę makijażu , resztę domywam micelem z Biedronki . Specyficznie pachną , nie każdego ten zapach może przekonać . W opakowaniu znajduje się 25 sztuk , a kosztują jakoś 3 zł (często też są w promocji) . Co dziwne - nie podrażniają mnie . Pewnie w czasie wakacji częściej będę z nich korzystać . W domu ostatnio używam mleczka nagietkowego Ziaja .

Podsumowując: 15 pełnowymiarowych produktów.

Żegnam się z wami ja (i Sting w tle) ;*

o antidotum na stopy słów kilka .


Dziś mała recenzja mojego ostatniego odkrycia - prawdziwego antidotum na stopy .
Szukałam tego produktu od kiedy przeczytałam o nim u Pauli , a że moje stopy wiecznie potrzebują ratunku , byłam bardzo ciekawa czy może akurat ta saszetka będzie strzałem w dziesiątkę . I była ;)

Saszetka składa się z dwóch części i kosztuje niecałe 3 zł . Nie wiem niestety czy jest dostępna w Rossmannie czy Naturze , ponieważ jej tam nie dojrzałam jej tam .
Jest jeszcze dostępna opcja serum + peeling dla dłoni .


W pierwszej saszetce znajduje się zmiękczająca maska-serum , w drugiej wulkaniczny peeling . Z instrukcji możemy wyczytać , że najpierw masujemy stópki peelingiem ok. 5 min . Ja wcześniej wymoczyłam je porządnie w gorącej wodzie .


Po spłukaniu peelingu , na osuszone stopy nakładamy maskę , wmasowujemy ją i pozostawiamy aż do wchłonięcia . Ja założyłam bawełniane skarpetki ;)

Po ich zdjęciu skóra była nie do poznania ;) Tak fajnego efektu się nie spodziewałam . Stopy były ładnie wygładzone i przyjemne w dotyku , a sam efekt utrzymuje się do kilku dni .

I maska i peeling mają bardzo przyjemny zapach ( jak rzadko który produkt do stóp) .
Drobinki peelingu są dosyć małe i praktycznie niewidoczne .
Jedna saszetka wystarcza na jedną kurację .
A jak dbam o moje stopy na codzień ?
Staram się regularnie stosować peeling (aktualnie z Biedronki - naprawdę skuteczny) , naturalny pumeks i krem głęboko odżywczy z Ziaji . 
Ciągle poszukuję produktów idealnych , bo efekty po większości są mierne , a moja skóra należy niestety do wymagających .

Przyszło lato , wreszcie wyciągamy z szafy sandały czy klapki .. Myślę , że po użyciu Perfecty nie musimy bać się odsłaniania naszych stóp :) Jeszcze mały pedicure i w drogę ;)

czwartek, 14 czerwca 2012

nowości , nowoości ..


Kilka nowości w mojej łazience ;)

Dezodorant Dove Natural Touch Dead Sea Minerals
Przyjemnie świeży zapach , zgarnięty w rossmannowej przykasowej promocji (z 14 na 7 zł jakoś)
Dwa produkty Cien rodem z Lidla - pianka do golenia i dezodorant do stóp , o którym wiele dziewczyn już pisało . Nie wzbudził narazie mojego zachwytu , ale od kiedy go mam upałów jeszcze nie było , więc nie miał jeszcze okazji żeby się naprawdę wykazać . Kosztował 5 zł . Pianka 7-8 zł .
Płyn do kąpieli Luksja Choco XXL . Ile miesięcy się na niego czaiłam i mordowałam z uporem maniaka mój płyn z Apart , żeby wreszcie móc kupić to cudeńko ;) Litrowy płyn za 8 zł ?? A jego zapach ?? Ahh ...
Perfecta Spa Peeling Wulkaniczny i Maska-Serum do stóp . Coś je musi wreszcie uratować , bo będzie tylko cieplej a moje stopy nie prezentują się najlepiej niestety . (Chociaż to mobilizuje mnie do coraz regularniejszego smarowania ich ;) Zestaw peeling+serum to jakieś 3 zł .
Ostatnim zakupem były patyczki do paznokci . 

Z promocji rossmannowej na odżywkę Eveline nie udało mi się niestety skorzystać mimo tego , że ja odwiedziłam dwa rossmanny (a moje babeczki jeszcze jeden) . Pusta półka . U was podobnie ?


W kolejnych postach przepis na tartę oraz moje zamówienie z Ives Rocher ,
które dotarło kilka chwil temu .

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...